Zanim jakikolwiek posiłek trafi do pudełka, ktoś musi go najpierw zaplanować z głową. Nad jadłospisami czuwają dietetycy kliniczni, którzy na bieżąco konsultują założenia diet z ośrodkami akademickimi, między innymi SGGW oraz Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku, gdzie żywienie i technologia żywności to codzienność studiów. Osobno, na zupełnie innych zasadach, współpracujemy też z Akademią Leona Koźmińskiego, ale to relacja biznesowa, nie dietetyczna, więc obu ról nie mieszamy.
Produkty do kuchni trafiają możliwie świeże i sezonowe, bo smak i wartość odżywcza zależą właśnie od tego, co akurat rośnie i dojrzewa w danym miesiącu. Każdy posiłek ma policzone kalorie i makroskładniki co do grama, więc wiesz dokładnie, ile białka, tłuszczu i węglowodanów zjadasz w ciągu dnia, bez zgadywania na oko i bez dopisywania sobie kalorii na wyczucie. Dzięki temu liczby na etykiecie odpowiadają temu, co naprawdę ląduje w pudełku, a nie są jedynie przybliżeniem z ogólnej tabeli. Jeśli masz konkretne wskazania, na przykład nietolerancję laktozy czy glutenu, sięgasz po warianty takie jak Hashi Low Gluten & Lactose albo Fodmap, przygotowane z tą samą dokładnością co diety klasyczne.
W ofercie masz do wyboru 18 diet, od klasycznych po specjalistyczne, a w sześciu pakietach, takich jak Comfort czy Supreme, samodzielnie układasz menu na każdy dzień tygodnia. Dla mieszkańców Dębicy, miasta będącego siedzibą powiatu dębickiego i leżącego w Rynnie Podkarpackiej, oznacza to dokładnie taki sam dostęp do pełnej oferty, jaki mają odbiorcy w największych miastach Polski, bez względu na to, gdzie akurat mieszkają.
